Jak stałam się RAKietą. Onkomisja

(14 opinii klienta)

39.00

W chwili pojawienia się choroby onkologicznej każdy próbuje na swój sposób odnaleźć w tej jakże trudnej sytuacji. Dotyka ona nie tylko pacjenta, chociaż jego najbardziej, ale także otoczenie. Po omacku wszyscy próbują się w tym odnaleźć, często pokonując bardzo wyboistą drogę.

Oddaję w Twoje ręce e-book, który mam nadzieję uspokoi Ciebie i Twoje myśli oraz pomoże odnaleźć się w poczuciu bezsilności.

 

 

Choroba onkologiczna jest jednym z tych tematów, których się unika. Zamiata się je pod przysłowiowy dywan, by nigdy się spod niego nie wydostały. Nie potrafimy o tym rozmawiać, bo nikt nam nie powiedział, jak to robić. Ten strach nas tak paraliżuje, że w momencie diagnozy swojej, bliskich, koleżanki z pracy nie wiemy, jak się zachować.

 

Znalazłam w sobie siłę by to zmienić, powiedziałam sobie „jak nie ja to kto?”. Z uporem staram się robić wszystko, by temat choroby onkologicznej nie był tematem tabu.  Pragnę to zmienić, ale nie dokonam tego sama. Do tego potrzebuję właśnie Ciebie.  To Ty, a nie ktoś inny może mi w tym pomóc. Odważ się przeczytać e-book teraz, nie kiedyś. Nie odkładaj go ciągle „na później”, bo później może być już za późno.

 

Stworzyłam ten e-book, ponieważ sama bardzo potrzebowałam na początku mojego leczenia onkologicznego otrzymać informacje, które się w nim znajdują. Dzięki niemu nie byłabym względem siebie tak surowa i czułabym się „inna”.

 

Moi Bliscy jednogłośnie stwierdzili, że o wiele łatwiej byłoby Im być obok, gdyby mogli przeczytać tego e-booka w chwili mojej diagnozy. Nie baliby się otwarcie mówić o swoich emocjach i w wielu sytuacjach byliby w stanie lepiej mnie zrozumieć.

 

Opowiem Ci o najpiękniejszej lekcji jaką dała mi choroba onkologiczna, a mianowicie o wdzięczności i o tym, że nowotwór nie odebrał mi czerpania radości z życia. Znajdziesz w nim odpowiedź na dylematy, z którymi borykali się moi RAKieto – Wspieracze.

 

Ten e-book jest moją historią życia, która rozpoczęła się cztery miesiące po ślubie, w dniu imienin mojego Męża.

 

Jest opowieścią o chorobie onkologicznej, o zmianach, których we mnie dokonało to doświadczenie, o docenieniu życia i „posklejaniu” tego, co w momencie diagnozy się rozsypało. Jest historią o poszukiwaniu nadziei w mrokach choroby, o tym, że mogą dziać się małe cuda, gdy tylko otworzy się serce.

 

Jest to opowieść o tym, jak każdego dnia uczyłam się żyć na nowo, jak pokonywanie przeszkód doprowadziło do tego, że stałam się RAKietą, czyli kobietą, której nowotwór nie odebrał nadziei, marzeń i radości z życia.

 

Wierzę, że moja historia pomoże Ci zrozumieć świat pacjentów onkologicznych, że posłuży za drogowskaz. Marzę o świecie, w którym chory nie będzie „innym” i nie będzie musiał resztką swoich sił starać się „nie odstawać” od reszty.

 

Stworzyłam POMO(c)ST między tymi światami, który ma za zadanie pomóc nam się lepiej zrozumieć, a żeby mogło się tak stać, trzeba o tym mówić. Nie mam w sobie zgody na to, by robić z choroby onkologicznej temat tabu, by pacjenci na czas leczenia zamykali się w przysłowiowych czterech ścianach ze strachu przed oceną ze strony innych. Poprzez podjęcie dialogu opartego na wzajemnym zrozumieniu mamy na to realny wpływ.

 

Obalam mity dotyczące tzw. „dobrych rad”. z całego serca wierzę, że nie chcecie nimi nikogo skrzywdzić, że nie macie świadomości, jak są one odbierane przez pacjenta onkologicznego. Wytłumaczę Ci, dlaczego np.  sformułowanie „będzie dobrze” wcale nie dodaje sił i jak czuję się, kiedy kierujesz do mnie te słowa.

 

Wyciągam do Ciebie rękę mój Drogi Czytelniku i chcę Cię przeprowadzić przez chorobę onkologiczną, bo wierzę, że tylko w ten sposób uda Ci się chociaż wczuć się w to, co przeżywałam.

 

Do kogo skierowany jest mój e-book?

Twierdzę, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie.

 

  • Dla pacjentów onkologicznych: by mogli spojrzeć inaczej na swoją chorobę, by spróbowali wyciągnąć z niej wszystko co najlepsze, by znaleźli zrozumienie swoich niejednokrotnie skrajnych emocji; by nie winili się, za to, że ktoś z ich otoczenia nie poradził sobie z ich chorobą, by spełniali swoje marzenia i cieszyli się z tego, co mają. Brzmi to paradoksalnie, ale bez względu na to, w jak trudnej znaleźli się sytuacji, mogą z niej wyciągnąć dobro.

 

  • Dla Osób wspierających: by mogli lepiej zrozumieć chorego, by nie zapominali o tym, że muszą dbać też o samych siebie, by mieć siły nieść pomoc, by chorzy docenili to, jak bardzo wiele spoczywa na barkach Osób wspierających.

 

  • Dla Ciebie Rodzicu, który masz wpływ na wychowanie własnego dziecka i uświadomienie Mu, że choroba nie definiuje człowieka. Dzięki Tobie Twoje dziecko, widząc Pacjenta Onkologicznego, nie będzie wytykało go palcami, lecz okaże zrozumienie.

 

  • Dla Ciebie Pracowniku Urzędu, który masz styczność na ścieżce zawodowej z osobami chorymi.

 

  • Dla Ciebie Przechodniu, mijający chorego na ulicy. Wierzę, że zamiast dosłownie „wchodzić w słupy” obdarzysz go uśmiechem i serdecznym spojrzeniem, a nie takim przeszywającym na wskroś.

 

 

Oddaję w Twoje ręce całą siebie. Oddaję serce, które włożyłam w stworzenie tego e-booka, począwszy od postawienia pierwszej literki, kończąc na nadawaniu mu właściwej formy graficznej. Oddaję swoje troski, łzy i niepokoje, mając nadzieję, że moje słowa dodadzą Ci otuchy i będą podporą w trudnych chwilach. Wesprą Cię, kiedy nadzieja przestanie wystarczać. Będą pomocną dłonią w chwilach zwątpienia i bezsilności.

 

Liczę, że książka, na którą patrzysz przez ekran, przyniesie Ci ukojenie, jeśli kiedykolwiek będziesz musiał zmierzyć się z trudnościami, jakie niesie za sobą choroba onkologiczna, będąc po jednej lub po drugiej stronie barykady. Mam również nadzieję, że, jeśli nigdy nie staniesz twarzą w twarz z losem determinowanym przez „onkosprawy” (czego z całego serca Ci życzę!), to po przeczytaniu mojego tekstu inaczej spojrzysz na chorych, na zdrowych i na samego siebie. Że po tej lekturze dostrzeżesz iskierkę dobra w każdej chwili, którą została Ci podarowana i w każdym człowieku, który z jakichś, często nie znanych Ci powodów, został postawiony na Twojej drodze. Że otworzysz oczy na piękno otaczającego Cię świata i zdasz sobie sprawę z tego, jak bardzo jesteś wyjątkowy i jak wyjątkowe jest lub może być Twoje życie. Wiele zależy od Ciebie. Weź los w swoje ręce! Śmiej się w głos! Tańcz w deszczu na łące! Ciesz każdą chwilą! Oddychaj pełną piersią! Kochaj całym sercem! Żyj!

 

 

 

 

 

 

 

 

14 opinii dla Jak stałam się RAKietą. Onkomisja

  1. Justyna

    Kupiłam Onkomisję wczoraj i przeczytałam ją tego samego dnia wieczorem. Podczas czytania aż czuć ogrom pozytywnej energii, dobroci, siły płynących prosto z serca Kasi, poleciało wiele łez. Wiedziałam o nim od momentu premiery od brata autorki aczkolwiek wahałam się z decyzją o kupieniu go bo mnie taka sytuacja przecież nie dotyczy i nie otaczam się ludźmi zmagającymi się z problemami onkologicznymi na codzień. Kilka dni temu mój tata został zdiagnozowany z ostrą białaczką szpikową i nagle mój cały świat się wywrócił do góry nogami. Kompletnie nie wiedziałam jak mam się zachować, co robić, jak rozmawiać gdzie gadam jak najęta, totalna pustka..
    Twoja książka dodała mi wiele energii, pozytywnej energii która jest teraz tak potrzebna i wiedzy jak się zachować żeby mój tato „nie czuł” że jest chory.
    Mama już czyta, następna jest siostra.
    Bardzo Ci dziękuje za tą skarbnicę wiedzy. Przeczytać to powinien każdy i żałuje że nie zrobiłam tego wcześniej.
    Dziękuje 🙂

  2. Monika

    Ogromnie byłam wzruszona czytając całą historie,! To nie tylko opowieść o Kasi, ale co najważniejsze dla mnie informacje o pacjentach, o ich potrzebach, myślach, ogrom wiedzy! Polecam każdemu!
    Brawo!

  3. Kasia

    E-book zasługujący na miano bestsellera! Z jednej strony pokazuje sytuację, w jakiej znajduje się pacjent onkologiczny i jego otoczenie, ale z drugiej- bez watpienia treści w nim zawarte możemy odnieść do nas samych, do naszego otoczenia. Przeczytać to jedno, ale wyciągnąć z tego wnioski…tak! na pewno warto! Czyta się z zapartym tchem, ale trzeba robić przerwy, żeby sięgnąć po chusteczkę. Bo łzy płyną strumieniem. Kasia jest przykładem na to, że pozytywne myślenie może zdziałać cuda. Dostaje się wtedy w pakiecie supermoc, a z nią można wszystko! W mojej ocenie również Seba zasługuje na medal. Z pewnością można brać z Niego przykład. Wywiad- mega!!! Po cichu liczę na to, że nie będzie to jedyny e- book Kasi. Czekam na następny 😉

  4. Sebastian

    E-book stanowi skarbnicę bardzo potrzebnych informacji. Pokazuje świat pacjenta onkologicznego oraz osób z jego otoczenia. Przytaczane przykłady śmiało można odnieść i zastosować w swoim życiu, które nie musi być dotknięte chorobą. Piękna lekcja życia. Jestem pełen podziwu i dziękuję za tę publikację. I za odwagę do wyjścia z tematem do społeczeństwa. Tą książkową pozycję polecam każdemu.

  5. Ela

    Wsiadamy na pokład rakiety. Do startu, gotowi… start! Ale czy można być gotowym na chorobę onkologiczną? Jak odnaleźć się w sytuacji gdy my lub ktoś z naszego otoczenia zachoruje? „Onkomisja” to nie tylko historia zmagań Kasi z chorobą nowotworową. To przewodnik dla każdego. Pełen wzruszeń, czasami historii wywołujących uśmiech na twarzy, ale przede wszystkim bogaty we wskazówki. Kasia w jasny, czasami zaskakująco dosadny sposób, mówi czytelnikowi o tym jak zwykłe, codzienne rzeczy mogą zmienić się w trakcie choroby. Z drugiej strony pokazuje, że chory wciąż jest tym samym przyjacielem czy członkiem rodziny, którego znamy i kochamy. Książka o „blaskach i cieniach” zmagań z chorobą nowotworową, o umiejętności czerpania z życia każdej kropelki i o potędze prawdziwej miłości.

  6. Ania

    Ebook, który powinien przeczytać każdy z Nas! Pacjentów onkologicznych jest dookoła niestety coraz więcej, mijamy ich na ulicy, mamy taką osobę w bliższym lub dalszym otoczeniu. Jeśli zastanawiasz się czy jest to pozycja dla Ciebie, to z pewnością tak!
    Każdy z Was znajdzie w tej książce napisanej przez Kasię drogowskaz, który wskaże i podpowie jak przejść przez chorobę, jak się nie poddać, jak wesprzeć chorą osobę, jak pomóc, jak nie pomagać ;p jak rozmawiać.
    Historia pisana z ciepłym serduchem, które dało dużo dobroci innym. Gdyby takich ludzi jak Rakieta było więcej, świat z pewnością byłby lepszy i bardziej uśmiechnięty 🙂 Książka nie zakłamuje rzeczywistości. Kasia dzieli się z Nami swoimi myślami, obawami, dobrymi i złymi momentami, chwilami bardzo trudnymi, jak też tymi radosnymi. Bardzo potrzebna książka na rynku, cieszę się, że powstała, mam nadzieję, że dotrze do jak największej liczby osób. Polecam! <3

  7. rllk

    Byłem przekonany, że ta pozycja nie jest dla mnie – to była moja pierwsza myśl. Byłem w błędzie. Łatwiej dzięki niej było mi się odnaleźć w chorobie siostry, zrozumieć mechanizmy jej zachowania. Gdybym wiedział ile da mi Onkomisja nie odwlekalbym w czasie jej przeczytania tylko zabrał się za to od razu ❤️

  8. Natalia

    E-book „Jak stałam się RAKietą. Onkomisja” to nieprzeciętna publikacja, która naprawdę może być dla każdego. Dla mnie, jako osoby, która nigdy nie miała bliższej styczności z pacjentem onkologicznym, ani samą chorobą, stanowi przede wszystkim cenne źródło informacji o tym jak zachować się w pewnych nowych sytuacjach, które niespodziewanie mogą zaskoczyć każdego. Poruszająca historia Katarzyny, napisana lekkim językiem sprawia, że pochłaniamy kolejne strony, przeżywając chwile wzruszeń, ale i zadumy. Jeśli, ktoś poszukuje autentyczności i szczerości, w tym e-booku na pewno je znajdzie!

  9. Monika

    Pracuje na oddziale onkologicznym w jednym ze szpitali w USA od niedawna, aczkolwiek miałam nie raz problemy ze zrozumieniem, rozmową, traktowaniem moich pacjentów zmagających się z chorobami onkologicznymi. Na Twoją książkę trafiłam przez przypadek i bardzo się z tego cieszę. Przeczytałam praktycznie od razu, włożyłaś w to bardzo dużo siebie i zrobiłaś to perfekcyjnie. Lepszej wiedzy na ten temat nie mogłam nigdzie znaleźć. Wydrukuje sobie bo to co się w niej znajduje jest bezcenne i bardzo mi pomoże w moich relacjach w pracy, bardzo dziękuje! Jesteś wielka i tak trzymaj !

  10. Marta

    Nigdy nie wiadomo kiedy na swojej drodze spotkamy osobę chora. Pacjenta onkologicznego w trakcie leczenia czy takiego ktoremu leczenie już niestety nie pomoże. Większość z nas nie wie jak wtedy się zachować. Co powiedzie? jak pocieszyć i podnieść na duchu? Czy mówić o naszych planach na wakacje kiedy przyszłość naszego rozmówcy niepewna? Czy wypada rozmawiać o śmierci? Kiedy jest ona niemal za plecami tej drugiej osoby? Znam Kasie od kilku lat. Jesli poprosicie mnie żebym opisała ja w trzech słowach to od razu powiem przebojowa, szalona, kocha ludzi. Dlatego informacja o jej chorobie zwalila mnie z nóg. Z podziwem patrzylam w jaki sposób stawiła czola chorobie. I z podziwem patrzylam na jej męża. Uważam że książka jest nie tylko dla osób chorych. Każdy jest inny i chorobę przeżywa inaczej. Moim zdaniem ksiazke powinni przeczytać wszyscy ktorzy w swoim otoczeniu mają osoby które zachorowaly. Kasia w swoim stylu 😉 przeprowadza nas przez kolejne etapy choroby i pokazuje jak się zachować i żeby przede wszystkim się nie bać. Uświadamia że osoby chore potrzebują takiego życia jak dawniej, chcą się śmiać, rozmawiać o wakacjach i o śmierci. Uważam że ta ksiazka to kawał dobrej roboty. Kasiu, mam nadzieję że książka trafi do jak największej liczby czytelnikow. Tego Ci życzę!

  11. Ola

    Każdego dnia, kropelka do kropelki, składałam historię Kasi zamkniętą w „Onkomisji”. Odnalazłam tam ogrom tematów, lub wręcz zdań, które rodzą refleksje o przemijaniu i obecności we własnym życiu tak na 100%. Szczególnie ujmujący jest sposób, w jaki autorka opisuje swój świat. Nie ma tu miejsca na pompatyczność, ani żal o to, czego nie można mieć, jest za to duża dawka Miłości i szacunku do każdego, kto chociaż raz zetknął się z tematem choroby nowotworowej, czy to jako aktor, czy widz. Kasię uwielbiam już od dawna, RAKietę czytuję od zarania dziejów, a do Onkomisji wrócę, bo to nie jest temat, który po jednym razie można zamknąć w szufladzie i zapomnieć.

  12. Kasia

    „Onkomisja” jest nie tylko dobrze napisaną, pełną ciepła i pozytywnej energii książką. To swoisty przewodnik po świecie choroby onkologicznej, który niczym troskliwy opiekun łagodnie prowadzi swojego Podopiecznego przez zakręty krainy, która jest mu obca, nieznana, a która jednocześnie tak bardzo go przeraża. Książka ta pomaga zrozumieć uczucia i emocje, które czają się w zalęknionym sercu chorego, a które być może stara się on z całych resztek sił ukryć przed światem. Uczy, jak zachowywać się w stosunku do osoby chorej onkologicznie i uświadamia to, co na pierwszy rzut oka powinno być tak oczywiste – że każdy z nas, zdrowy czy chory, jest człowiekiem, żywym organizmem, który ma prawo wątpić, buntować się, opadać z sił, ale też ponad wszystko ma prawo marzyć, wierzyć i każdą, nawet najmniejszą cząstką siebie, chłonąć dane mu chwile.
    Ta książka nie jest wyłącznie książką o chorobie. To książka o heroicznej walce, życiu, miłości i najpiękniejszym w swej prostocie człowieczeństwie. Polecam ją każdemu, kto znalazł się na własnym życiowym zakręcie, którym wcale nie musi być choroba własna czy bliskiej osoby. Każdemu, kto pogubił się w swoich emocjach i relacjach z innymi. Każdemu, kto szuka odpowiedzi na pozornie proste i oczywiste pytania o to, jak być Człowiekiem.

  13. Joanna

    Cześć RAKieto 🙂
    Na początku pozdrowienia ze Stanów (książkę poleciła koleżanka, która kupiła ją jakiś czas temu).
    Jesteś bardzo odważną kobietą i to w jaki sposób opisałaś to wszystko zawarte w ebooku, te bardzo cenne wskazówki pokazują jak silną kobietą jesteś i jaka ogromna siła, moc od Ciebie płynie aby pomóc jak najlepiej się da osobom, które w trakcie leczenia tej pomocy bardzo potrzebują, zresztą nie tylko oni ale także najbliższe otoczenie, które jest dla danej osoby wtedy bardzo ważne. Te wskazówki nie są cenne tylko BEZCENNE! Ja jako doktor z niemałym stażem bardzo dziękuje Ci za tą książkę – masz talent do pisania i przekazywania wiedzy, ogromne brawa za to !

  14. Nastka

    Ebook to nie tylko historia tego, co Kasia przeżywała po usłyszeniu diagnozy (4 miesiące po ślubie) i w tracie leczenia, to wskazówki dla bliskich jak być obok i otwarcie mówić o swoich emocjach, a przede wszystkim to świadectwo bezgranicznej miłości.
    Polecam z całego serca, tym, którzy mają/mieli styczność z pacjentami onkologicznymi, ale też każdemu, kto potrzebuje słów wsparcia w trudniejszym czasie.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *