Cześć Wszystkim RAKieto – Wspieraczom ❤️

Złoszczę się sama na siebie, że mnie tutaj jakoś ostatnio brak. W zasadzie to warunki sprzyjają ku temu, żebym była tutaj codziennie, a jakoś rzeczywistość nie wiedzieć czemu jest inna. Mam czas, a jednak przelatują mi dni między palcami; z siłami jest różnie, jednak najczęściej ulatują ot tak sobie. Mam ogromną chęć do zmian, ale się ich boję. W wielkim skrócie właśnie tak wyglądają moje dni. Jednak w sercu jest niegasnąca nadzieja, że to się zmieni, że zbiorę się w sobie i ruszę z miejsca z uśmiechem na ustach. Przecież nie można niektórych spraw odwlekać i odwlekać.

Mogę się z Wami podzielić jedną historią ? W pewnym sensie udało Nam się „odczarować” Sebastiana niedzielne urodziny. To właśnie tego dnia, dwa lata temu usłyszałam z ust pani doktor, że mam nowotwór. Nie tak planowaliśmy spędzić ten dzień, ale w tym roku był on po brzegi wypełniony dobrymi momentami, wręcz nieprawdopodobnymi ❤️

Opowiadajcie co słychać u Was? Jak się macie w Nowym Roku ❤️

Ślę uściski i buziaki Miejcie się dzisiaj wspaniale!

Ściskam Was mocno Moi RAKieto – Wspieracze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *