Cześć Wszystkim RAKieto – Wspieraczom 

Moja choroba pokazała, że nie wiadomo ile czasu przede mną i trzeba wykorzystać to co się ma tu i teraz  Zakładam, że czasu mam jeszcze minimum 50 lat, ale nie chcę ciągle odkładać wszystkiego na bliżej nieokreślone jutro. Marzenia są przecież po to, żeby je realizować, a nie tylko je mieć. Nie wiem jak będzie przedstawiała się moja sytuacja zawodowa – powrót do szkoły i ciągłe przebywanie z dziećmi niesie ze sobą spore ryzyko infekcji, których ja powinnam unikać. Ze względu na chłoniaka jak i moją sarkoidozę. To był ten moment, w którym trzeba było pomyśleć co dalej? Nie wyobrażam sobie ciągłego bycia na „urlopie”. Ze względu na kropelki życia musiałam się oswoić z bezrobociem, ale nie chciałabym aby tak było już zawsze.

Wspomniałam swoim najbliższym, ze moje myśli krążą wokół maszyny do szycia, że to takie moje marzenie. Że chciałabym spróbować swoich sił w tej dziedzinie, bo mam z nią pewne plany – o tym innym razem 

Pamiętacie o dobru, o którym Wam wspominam? To tutaj jest dalsza jego „część”  Moi najbliżsi, a jak się okazuje też i dalsi znajomi, dzięki inicjatywie mojej Przyjaciółki pomogli mi spełnić moje marzenie! 

Tak! Dostałam maszynę do szycia, w pakiecie ze wszystkimi dodatkami oraz lekcje, na których poznaję krawieckie tajniki. Aby tego było mało moje lekcje otworzyły drzwi na poznanie osoby emanującej radością i – tu Was zaskoczę – DOBREM, która znalazła czas i chęci dla mnie. Nie znamy się z Agnieszką (Warszawa Szyje )długo, bo widziałyśmy się dopiero dwa razy, ale to ciepło, które ma w sobie rozgrzewa wszystkich dookoła.

Kochani! Bardzo Wam dziękuję, że macie w sobie dobro, którym podzieliliście się ze mną. Mam nadzieję, że Was nie zawiodę. I dziękuję, że uwierzyliście w to, że poradzę sobie z maszyną do szycia i będę mogła zrobić krok w kierunku chorych 

Żeby sprawić komuś radość, wystarczy go poobserwować i posłuchać. Jeśli chcesz komuś pomóc, a nie wiesz jak – usiądź, rozmawiaj, słuchaj Przemyślenia przyjdą same 

Lecę odrabiać swoje zadanie domowe – ach! Nie spodziewałam się, że tak to będzie mnie cieszyło 

Ściskam Was mocno moi RAKieto – Wspieracze 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *