Cześć wszystkim RAKieto – wspieraczom 

Dzisiaj historia zaczerpnięta z życia 

Poprosiłam mojego S, żeby kupił maseczki na twarz, bo się skończyły, a czekała nas wizyta w przychodni na pobrane krwi. Poproszony udał się do apteki i pyta:

S: Dzień dobry. Czy dostanę maseczki na twarz?
Pani: Tak, mamy np takie z Vichy.
S: Chodziło mi o takie chirurgiczne (śmiech)

Dużo uśmiechu Wam życzę w dniu dzisiejszym