Cześć wszystkim RAKieto-wspieraczom 

Każdy w swoim życiu przeszedł zawirowania, te miłosne również. Z jakiś powodów związki się rozpadały, ale próbowało się nadal znaleźć TĘ osobę, z którą przejdzie się przez życie.. Mój S (mój Mąż) jest tą osobą. Jestem mu wdzięczna za każdą odkręconą butelkę wody, przygotowaną koło łóżka przed wyjściem do pracy. Butelki, której ja nie jestem teraz w stanie odkręcić. Każdej przekrojonej bułki czekającej na mnie, żebym zjadła śniadanie. Każdej zagotowanej wody w kubku, żeby nie bolał mnie brzuch. Każdego wstawania w nocy, gdy ja płakałam z bólu. Zaczęliśmy się śmiać w pewnym momencie, że mamy dziecko, czyli mnie (takie dwa w jednym: żona i dziecko). Były nieprzespane noce, bolący brzuch i zęby, kąpiele, gerberki owocowe. W Waszym otoczeniu też są takie osoby, które zrobią dla Ciebie wszystko, niekoniecznie musi być to Mąż. Może to być każdy, ważne, żeby dostrzec tę osobę i pozwolić jej „działać”. Ciężko jest poprosić kogoś o pomoc, odczułam to na własnej skórze. Przecież to takie przyznanie się do tego, że nie jest się samowystarczalny. A my nie chcemy tacy być, chcemy wszystko robić sami i mieć kontrolę chociaż nad codziennymi czynnościami. Jednak tej pomocy się potrzebuje, a najbliższe osoby chcą robić w Twoim i moim życiu te małe cuda i trzeba im na to pozwolić. Ja mam wielu aniołów obok siebie, jedni gotują mi zupy, żebym zawsze zjadła ciepły posiłek (jestem Wam za to taka wdzięczna, chociaż rękami i nogami się zapierałam, że nie!, że dam radę, a jak nie ja to S. Teraz nie wiem co bym bez Was zrobiła. Dziękuję, że byliście tak uparci i postawiliście na swoim  ). Drudzy sprzątają mieszkanie, przestawiając część rzeczy, których : a) nie mogę później znaleźć, b) nie sięgam do nich;d. Trzeci pomogą zorganizować pomoc, pomimo tego, że pracowali ze mną tylko chwilę. Inni robią zakupy, odwiedzają, piszą, a co najważniejsze SĄ. Pozwól działać ludziom, którzy są obok, bo Oni niosą ze sobą dobro, które pomoże przetrwać. Wiem, że przez chorobę łatwiej jest przejść z kimś, kto rozumie i wyciągnie z wanny, gdy leżysz w niej i płaczesz na całe osiedle (o tym opowiem przy innej okazji). Świat jest usłany dobrymi ludźmi, trzeba się na Nich otworzyć. Rozejrzyj się! Możliwe, że właśnie ta osoba jest obok, tylko Ty się na Nią zamknąłeś. Ściskam Cię tak mocno na ile starczy mi sił. Pamiętaj nie jesteś na tym świecie sam, czy zdrowy czy chory masz dookoła innych, doceń ich