Cześć wszystkim RAKieto wspieraczom! 
Dzisiaj jest ten dzień, w którym razem z moim największym wsparciem (moim Mężem) jedziemy stoczyć kolejną walkę z panem na gapę. Jedziemy na chemię. Pfu! Nie! Jedziemy (jak to powiedziała Osoba mi bardzo bliska, która kiedyś straciłam,a teraz jest obok i tak bardzo mnie wspiera) jadę na KROPELKI ŻYCIA. Tak, to określenie bardziej mi się podoba. Chcę Wam powiedzieć cieszcie się małymi rzeczami i doceniajcie je:) dla mnie wielką radością było wyjście na zewnątrz i nawet przez maskę wciągnięcie powietrza do płuc. Uśmiechajcie się do ludzi, może ktoś tak jak ja będzie się cieszył z Waszego uśmiechu. Wszędzie jest mnóstwo dobra,rozejrzyjcie się;)
Ściskam Was mocno